Przejdź do głównej zawartości

sukieneczka na roczek TUTORIAL

Sukieneczka, rozm. 80
 
 
Dziś zaprezentuję Wam jak uszyć słodką sukienkę dla dziewczynki na roczek.
Krok po kroku opiszę swoje działania, być może się to komuś przyda ;)
 
A taką sobie wymyśliłam:
 
 
 
Jedziemy:
 
Potrzebujemy: materiał na część górną (najlepiej troszkę elastyczny), ok 0,5m
(ja mam kratkę, ładnie też wyglądają kropeczki, paseczki... wybór należy do Was)
 
 
Materiał na podszewkę 1,5m:
 
 
tiul (Im więcej tiulu tym będzie lepszy efekt, ja wykorzystałam  ok 2m dł i 50cm szer:
 
 
 koronka 2m:
 
 
zamek 20cm:

 
Wykrój (jeśli nie posiadacie gotowego wykroju: służę pomocą, mogę Wam podać wymiary byście sobie go stworzyły na rozm.80 - piszcie w komentarzach) :
 
 
Do tego wiadomo: białe nici, nożyczki, szpilki, centymetr...
(aha! niezbędna jest linijka! Jeśli nie posiadacie linijki zakupcie sobie choćby 30cm w sklepie papierniczym. Ja uczyłam się z początku bez linijki i wiem co to za męka)
 
No to zaczynamy tworzyć nasze dzieło. Odrysowujemy wykrój na materiale i podszewce, po czym wycinamy zostawiając miejsce na szwy ok 1,5cm. Mam nadzieję, że wiecie jak odrysowywać wykroje i nie muszę pisać zbyt szczegółowo... Przypomnę tylko, że przód wycinamy z podwójnie złożonego materiału tak, by go później "otworzyć". Tył tniemy w częściach bo i tak przyjdzie zamek...
Tak wygląda u mnie po wycięciu i wyprasowaniu:
 
 
Następnie zszywamy szwy ramion różowego materiału oraz podszewki zgodnie z odrysowaną linią i zaprasowujemy. Czas na obszycie dekoltu. Tu powinno pojawić się fastrygowanie... Ale ja tego nie znoszę i daję sobie radę bez tego;P Nie żebym była profesjonalistką, ale (nie chwaląc się) na szpilkach naprawdę świetnie mi to wychodzi. Jak umiecie robić pewne i równe linie, możecie też spróbować.
 
 
 
Przewracamy na prawą stronę i prasujemy. Tak wygląda tył:
 
 
a tak przód:
 
 
Teraz można wszyć koronkę:
 
 
Po wszyciu koronki przykładamy z tyłu zamek, spinamy szpilkami i jedziemy maszyną... :)
 
 
 
Czas na rękawki. Ja sobie wymysliłam takie z przeszytego podwójnie materiału w kształcie litery "C" i wszywamy podwijając materiał do środka.
Uwaga: przed zszywaniem zaprasujcie sobie te zakręty  pod pachami... ja osobiście nie przepadam za tą częścią zszywania...;/ Gdy skończymy rękawki zszywamy boki.
 
 
i tak część górna zakończona. Teraz czas na spódniczkę. Kroimy materiał z podszewki na szerokość ok metra (ja szyłam na "oko";) ) i na długość ok 50 cm ( mi wyszło dokładnie 47cm przy długości pleców 20cm). Następnie dół podszewki podszywamy ( dodając koronkę) a z drugiej strony (pas) marszczymy i zszywamy marszczenia... tak by potem wyszła nam długość dokładnie na cały obwód pasa. Nie wiem czy rozumiecie o czym mówię, ale może ze zdjęć będzie Wam łatwiej pojąć. Tniemy tiul ciut dłuższy pod podszewki a szerokość dowolna, ja zużyłam około 2 metry, ale im więcej tym lepiej, jak pisałam wcześniej. Przykładamy do podszewki, marszymy i zszywamy wszystkie marszenia razem. Następnie przyszywamy do górnej części właśnie w taki sposób (zaczynając od okolicy zamka):
 
 
Zszywamy materiał z boku i kończymy naszą zabawę zszywając zapasy szwów ściegiem zygzakowym, by się nic nam nie rozpruwało i nitki nie wychodziły:
 
 
KONIEC :)
 
 
Został mi pasek tiulu i zrobiłam z niego pasek z kokardą w talii.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Komentarze

  1. Cudo. Idziemy w ten weekend na urodziny dwulatki, ale niestety w międzyczasie wyjeżdżam bez maszyny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aha:) to uszyjesz jej w przyszłym roku, na trzecie urodziny :)

      Usuń
  2. piękna!! jak dla małej księżniczki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no dokładnie:) przez te koroneczki i falbaneczki wyszło w takim "książęcym" stylu :) Pozdrawiam

      Usuń
  3. Dobry tutorial, bardzo ładną sukienkę uszyłaś:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie i piękne rzeczy szyjesz! :-)
    Czy Ty rzeczywiście dekolt po zszyciu z podszewką zaprasowujesz bez nacinania zapasu szwu, bo tak wynika ze zdjęć?(i wcześniejszych również)
    Czy mogłabyś dodać funkcję "obserwuj bloga" przez google+? No chyba, że nie chcesz, to oczywiście nie musisz ;-) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję:)
    tak, nie nacinałam. Szczerze mówiąc, boję się, że dekolt mi się nagle rozpruje;P musiałabym dwa razy dla pewności przejechać obwód maszyną:) Ale posłucham Cię i następnym razem spróbuję naciąć, zobaczę jak wyjdzie;)

    Jak dojdę do tego jak to zrobić (z ta funkcją "obserwuj bloga" to pewnie:) he he Ja od niedawna prowadzę ten blog i w ogóle szyję :)

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Funkcję obserwuj bloga dodaje się tak:
    1. układ (z lewej strony na stronie "przeglądu" Twojego bloga)
    2. z prawej strony - dodaj gadżet
    3. z lewej strony - więcej gadżetów
    4. pierwszy gadżet "obserwatorzy" dodaj :-)
    Jeśli chcesz polecam Tobie przepiękny tutorial, który zrobiła (dla mnie - początkującej krawcowej ;-)) Kinga o wykańczaniu dekoltów i ramion: http://sewingwithkinga.blogspot.com/2013/04/wykanczanie-ramion-i-dekoltu-za-pomoca.html
    Chociaż Twoje dekolty, tak jak Ty to robisz, wyglądają perfekcyjnie, jak ja tak zrobiłam z odszyciem! dla mojej 4.-letniej córki to się nie układało... :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej! Dziękuję za instrukcję! Szukałam sama po opcjach i nie mogłam tego znaleść, już "obserwuj bloga" dodane:))) Naprawdę bardzo dziękuję, wiem, że to przydatna rzecz i ułatwienie dla Was.
      A tutorial Kingi super, dobrze, że mi go pokazałaś, perfekcyjnie opisane, napewno wezmę sobie do serca wskazówki i rzeczy, których nie wiedziałam... Dużo mi pomogą... Dziękuję dziękuję dziękuję... ;-)

      Usuń
    2. A nie ma za co, cieszę się, że się na coś przydałam :-)

      Usuń
  7. Prześliczna! W życiu nie pomyślałabym, że jest szyta w zaciszu domowym, wygląda jak ze sklepu:) Cudo!

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczna sukieneczka. Muszę spróbować uszyć ją mojej córci. Czy mogę prosić o przesłanie wykrojów? Mój adres to madzia_mk@interia.pl Będę bardzo wdzięczna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam:) Cieszę się, że się podoba:) Wykrój wzięłam z Burdy dziecięcej na prostą bluzeczkę i nieco go zmodyfikowałam... :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Koty

Kot, wzór 1

 Kotek romantycznej barwy :) W paski:
Fioletowy + zabawka z gumeczkami:  + napis:



UWAGA! W związku z tym, że bardzo spodobała się Wam ta forma kota i niektórzy z Was piszą, że posiadają maszynę do szycia w domu lecz brak im motywacji, postanowiłam więc wkleić Wam tę formę. To bardzo proste. Wystarczy odrysować ją z ekranu komputera w wielkości jaka wam odpowiada. Najlepiej odrysować go na papierze krawieckim, jeśli owego nie posiadacie użyjcie zamiennika czyli papieru do pieczenia ciast. Ma bardzo podobną strukturę.

Taka moja mała uwaga, jeśli już będziecie na etapie odrysowywania formy na materiale połączcie głowę z tułowiem w całość, bo inaczej będziecie mieć problemy z  jej przyszyciem. Przyspieszy i ułatwi to Wam pracę. Powodzenia;)

Kot, wzór 2 Satynowy:


Kot, wzór 3

Hello Kitty: Kot, wzór 4
Kot z długimi kończynami:




Kot, wzór 5

Kot w worku:)



rok 2016

Witam po długiej przerwie! Przedstawiam Wam kolejne zrealizowane projekty. Charakterystyka: nietypowość, transparentność, romantyzm, elegancja. By w pełni zrealizować mój zamysł, postanowiłam znaleźć odpowiednią modelkę. Znalazłam, zaproponowałam i  się udało :) Efekty poniżej.
Modelka: Marta Glińska Wizażystka: Magda Dudziak - Lejczak Projekt, fotografia: Joanna Matkowska





















sukienka z Burdy nr 118, 3/2013

Kupiłam pierwszy raz miesięcznik "Burda" i postanowiłam nauczyć się szyć z gotowego wykroju. Wybrałam najprostszą (takie miałam pierwsze wrażenie) sukienkę nr 118:

Kupiłam uwaga: ZIELONY kolor i postanowienie brzmiało: chcę zwykłą, prostą zieloną sukienkę.
Sukienka wyszła świetnie! Wręcz idealna! tyle, że całkowicie niezgodna z wcześniejszym planem:
Powodem nie jest moje zmienne zdanie, lecz wpadki! I to jedna po drugiej... A zaczęło się tak... Zapoznanie z wykrojem i wycinanie zajęło mi ponad 2 godziny...



W momencie, kiedy skroiłam wszystkie części podszewki materiału, zorientowałam się, że coś się nie zgadza...! Zaliczyłam ogromną wpadkę! Części podszewki jest więcej niż materiału na sukienkę! Przeoczyłam odrysowania jednej części zielonego materiału, środka pleców! A resztki materiału pociełam tak krzywo (bo myślałam, że się nie przydadzą), że nie starczyło na tę część pleców!!! Póki co, wzięłam się za zszywanie podszewki. Miałam nadzieję, że w między czasie przyjdzie …