środa, 24 kwietnia 2013

Sukienka na randkę

Wyjątkowa sukienka na randkę
 
Bawiłam się już różem, zielenią i czerwienią, teraz przyszedł czas na moje ulubione kolory: czerń połączona z kremem. Czyli kobiecość i niewinność w jednym:)
 
Sukienka jest wyjątkowa z wielu przyczyn.
Po pierwsze jest uszyta na wyjątkową okazję... (no mam nadzieję, że w końcu ktoś mnie zaprosi na tę randkę, bo od 3 lat nie znalazł się jeszcze odważny;) )
Po drugie: czarny materiał jest najlepszy jaki znalazłam w sklepie.
Najlepszy gatunek, który się nie gniecie, nie farbuje, lekki i przyjemny w noszeniu.
Jest również wyjątkowa, bo pierwsza uszyta w bardzo krótkim czasie, jeden wieczór wystarczył by ją zaprojektować i wykonać:) Czyli moja przygoda z szyciem nabiera bardzo duży postęp, szybko słucham się swojej intuicji i zabieram do tworzenia...
 
Od zawsze podobały mi sie takie marszczone rękawy... i bardzo cieszy mnie fakt, że znowu wróciły do mody:
 
 
Zapraszam na sesję fotograficzną, wykonaną przez super fotografa - moją mamę:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

13 komentarzy:

  1. Jeden wieczór ????

    Aaaa, pozytywnie zaskakujesz coraz mocniej! :))

    Ciekawie wyszło, zwłaszcza te pudrowe rękawy i tył (chociaż ja bym sobie pewnie już odpuściła tę czarną koronkę)

    Pozdrawiam,

    Aleksandra

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Jeszcze będę zaskakiwać ;)

      Bez koronki też byłaby ładna, ale nie miałaby tyle wyrazu:) Ten wiszący kawałek z tyłu mówi "follow me" he he - ktoś tak stwierdził jak zobaczył sukienkę na żywo :)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  2. Bardzo orginalna sukienka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczna sukienka,rękawki super ja też się cieszę że powracają!
    Życzę wielu udanych randek w tej sukience :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję bardzo :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. No to ostro wzięłaś się do roboty, że taki efekt osiągnęłaś w zaledwie jeden wieczór:) Pewnie nie jadłaś i nie piłaś;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zaczęłam po kolacji :) heh
      Wykrój zajął mi 15 min, bo swoje wymiary znam już na pamięć, zamek kryty zajął mi z 10 min... Te rękawki trochę mnie męczyły, bo ciężko je równo wszyć po obu stronach, by odstawały "identycznie". Musiałam dokładnie mierzyć odległość fabanki do falbanki i szerokość (od szwu ramienia). Jak szyję z gotowych wykrójów np Burdy idzie mi to o wiele wolniej, bo odrysowanie samych częśći i wycinanie zajmuje mi conajmniej godzinę. I to Burda nakazuje mi co mam w danym momencie robić... a tu sama projektuję... a jak wiesz co chcesz szyć to idzie błyskawicznie. No i tu nie miałam żadnych wpadek, dlatego tak szybko poszło :)

      Pozdrawiam:)

      Usuń
  6. Jestem pod ogromnym wrażeniem sukienek, jakie szyjesz. Nawet tamta niepozorna z marcowej burdy jest w Twoim wykonaniu zupełnie nietuzinkowa.

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj Asiu widzę, że ostatnio szalejesz z tymi sukienkami, a każda z kolei coraz lepsza i bardziej oryginalna :) Tych randek to się chyba troszeczke szykuje ... :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Super, bardzo oryginalna :)
    poprzednia sukienka też jest rewelacyjna :)
    zapraszam do mnie http://madebybenia.blogspot.com/ ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubię połączenie czerni z kremowym. Ciekawy projekt.

    OdpowiedzUsuń