wtorek, 23 kwietnia 2013

sukienka na urodziny


Sukienka na urodziny

Zaprojektowałam sukienkę na swoje 26-te urodziny w kolorze zielonym - kolorze nadzieji
( by ten rok był jeszcze lepszy od poprzednich;) )
Wykonanie zajęło mi dwa wieczory, wykrój zrobiłam sama.
Wszyłam z tyłu zamek kryty, a paski rękawów nakładają się na paski z bioder. Ma długi rękaw, bo pogoda na połowę kwietnia była prognozowana nie zbyt ciepła i słoneczna.

A zainspirowało mnie zdjęcie z internetu krótkiej, zielonej sukienki z długim rękawem...













11 komentarzy:

  1. wow, fajna sukienka :) świetny sobie prezent zrobiłaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. 26 ? W życiu bym nie pomyślała ... na pewno nie na 20 ? :) a jeżeli chodzi o sukienke to oryginalna :) i świetnie na tobie leży :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie pomyliłam się;) he he
      dziękuję Ci bardzo:)

      Usuń
  3. Bardzo fajna :) przyznam że początkowo myślałam, że to zasłonki do kuchni... :P ta kratka tak mi się skojarzyła, ale ten krój i połączenie kratki z gładkim materiałem - wyglądają naprawdę fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. He he, a wiesz, że kilka dni temu kupiłam bawełniany materiał na firaneczki do kuchni w kratkę... tyle, że czerwone:) heh... kratka jest zawsze modna... Z kolei ten materiał jest elastyczny, nadaje się tylko na sukienki bądź spodnie. Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam:)

      Usuń
  4. bardzo dobrze zrobiłaś łącząc czystą zieleń do tej kratki, wygląda super! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo Ci się udał ten projekt :) świetnie wyglądają te pasy gładkiej tkaniny do tej kratki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Chciałabym straaasznie już wejść w ten etap, że siadam, rozrysowuję projekt i pochłaniam się w szyciu. Póki co pomysły kłębią mi się gdzieś w zakamarkach mojego umysłu.

    Sukienka wyszła Ci piękna! Geometryczna i w prostym stylu, ale kratka nadaje jej więcej luzu, no i mimo to jest bardzo kobieca.

    A że 26 lat? Please! ;) Wszystkiego co najlepsze i jeszcze więcej inspiracji i pomysłów do zrealizowania!

    Pozdrawiam,

    Aleksandra

    OdpowiedzUsuń