Przejdź do głównej zawartości

Sukienka na 27-urodziny

Witajcie!

Pamiętacie moją sukienkę, którą zaprojektowałam i uszyłam na moje urodziny w zeszłym roku? (Post: sukienka na urodziny) Była ładna, ale ta wydaje mi się jeszcze ładniejsza;) Na pewno bardziej skomplikowana:)  Tę sukienkę uszyłam z okazji moich 27 urodzin, które już niebawem. Ostatnio zatonęłam w szyciu dla innych i w końcu usiadłam i uszyłam coś dla siebie, coś co ja sama chcę i potrzebuję...  w moim guście:)
Uszyłam ją też z myślą, że założę ją na najbliższy pokaz Laboratorium w Krakowie, na którym pójdzie moja surówka - kreacja nad którą obecnie pracuję :)
Efekt końcowy różni się (jak zwykle) od tego, który miałam na początku w głowie, ale tak to już jest... Drapowałam na manekinie, doszywałam elementy, potem je odpruwałam... Chciałam najpierw długi rękaw, potem dłuższy tył... no ale nie wyszło i jest tak jak na załączonym obrazku:) 
 Od razu widać wpływ mojej szkoły na projekt: Tył znacząco różni się od przodu... Podeszłam troszkę artystycznie;P jest inna niż w sklepach i o to mi właśnie chodzi, jest niepowtarzalna!

Zapraszam do galerii zdjęć:


Praca:









Efekt końcowy:
























Komentarze

  1. Super :) Bardzo oryginalna i świetnie na Tobie wygląda :) Ładnemu we wszystkim ładnie :D Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Olu, pozdrawiam również :)

      Usuń
  2. Szczena mi opadła... Po pierwsze- Podziwiam że uszyłaś tak skomplikowaną sukienkę. Po drugie- zazdroszczę SAPU. Mi nie było dane, a bardzo bym chciała się tam uczyć :( I podpisuję się pod komentarzem u góry. Ładnemu we wszystkim ładnie :) Pozdrawiam, obserwuję i czekam na więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję Kasiu, pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Trafiłem tu zupełnym przypadkiem ale z taką figurą szyjesz na maszynie ? Wielki szacunek i podziw :-) Grzegorz

    OdpowiedzUsuń
  5. Zapomniałbym ;-) Jesteś piękną kobietą i jak :-) Grzegorz

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Koty

Kot, wzór 1

 Kotek romantycznej barwy :) W paski:
Fioletowy + zabawka z gumeczkami:  + napis:



UWAGA! W związku z tym, że bardzo spodobała się Wam ta forma kota i niektórzy z Was piszą, że posiadają maszynę do szycia w domu lecz brak im motywacji, postanowiłam więc wkleić Wam tę formę. To bardzo proste. Wystarczy odrysować ją z ekranu komputera w wielkości jaka wam odpowiada. Najlepiej odrysować go na papierze krawieckim, jeśli owego nie posiadacie użyjcie zamiennika czyli papieru do pieczenia ciast. Ma bardzo podobną strukturę.

Taka moja mała uwaga, jeśli już będziecie na etapie odrysowywania formy na materiale połączcie głowę z tułowiem w całość, bo inaczej będziecie mieć problemy z  jej przyszyciem. Przyspieszy i ułatwi to Wam pracę. Powodzenia;)

Kot, wzór 2 Satynowy:


Kot, wzór 3

Hello Kitty: Kot, wzór 4
Kot z długimi kończynami:




Kot, wzór 5

Kot w worku:)



rok 2016

Witam po długiej przerwie! Przedstawiam Wam kolejne zrealizowane projekty. Charakterystyka: nietypowość, transparentność, romantyzm, elegancja. By w pełni zrealizować mój zamysł, postanowiłam znaleźć odpowiednią modelkę. Znalazłam, zaproponowałam i  się udało :) Efekty poniżej.
Modelka: Marta Glińska Wizażystka: Magda Dudziak - Lejczak Projekt, fotografia: Joanna Matkowska





















sukienka z Burdy nr 118, 3/2013

Kupiłam pierwszy raz miesięcznik "Burda" i postanowiłam nauczyć się szyć z gotowego wykroju. Wybrałam najprostszą (takie miałam pierwsze wrażenie) sukienkę nr 118:

Kupiłam uwaga: ZIELONY kolor i postanowienie brzmiało: chcę zwykłą, prostą zieloną sukienkę.
Sukienka wyszła świetnie! Wręcz idealna! tyle, że całkowicie niezgodna z wcześniejszym planem:
Powodem nie jest moje zmienne zdanie, lecz wpadki! I to jedna po drugiej... A zaczęło się tak... Zapoznanie z wykrojem i wycinanie zajęło mi ponad 2 godziny...



W momencie, kiedy skroiłam wszystkie części podszewki materiału, zorientowałam się, że coś się nie zgadza...! Zaliczyłam ogromną wpadkę! Części podszewki jest więcej niż materiału na sukienkę! Przeoczyłam odrysowania jednej części zielonego materiału, środka pleców! A resztki materiału pociełam tak krzywo (bo myślałam, że się nie przydadzą), że nie starczyło na tę część pleców!!! Póki co, wzięłam się za zszywanie podszewki. Miałam nadzieję, że w między czasie przyjdzie …