Przejdź do głównej zawartości

LABORATORIUM MODY 2014


Witajcie, dziś zaprezentuję Wam moją kreację z pokazu Laboratorium Mody 2014 w Krakowie.
Kreację zaczęłam szyć w Hanowerze na stażu w szkole projektowania Fahmoda a inspiracją jest kultura Dolnej Saksonii. 
Cel kreacji: przede wszystkim kobieca, subtelna, delikatna, podkreślająca zgrabną figurę -  nie chciałam bawić się formą geometryczną bądź asymetrią sylwetki. 
Uszyłam krótki gorset, który usztywniałam klejonką... Tkanina - surówka była na tyle sztywna, że użycie flizeliny do uształtowania korpusu - było zbyteczne. Z tyłu (jak typowy gorset) ściągacz na pleciony sznureczek a dodatkowo wszyłam "niewidzialny" zamek kryty z przodu, gubiący się w palonej fakturze w paseczki, dzięki czemu łatwiej i szybciej założyć go na modelkę. Szczególnie, że mam na to minutę na backstage-u w czasie pokazu.
Suknia z półkoła, dłuższa z tyłu - dodaje charakteru i subtelności. Podreśla nogi i pięknie faluje podczas chodzenia.
Kapelusz - usztywniany klejonką, dwuwarstowy i pikowany. Zarówno kapelusz jak i gorset szyłam pierwszy raz w życiu :) Dlatego tym bardziej jestem zadowolona z efektu:) Kapelusz ma charakter ciut awangardowy, gdyż wydłużyłam go i zakończyłam szpicem, tak jak suknie w efekcie tył pięknie współgra ze sobą.
Dopuszczalne jest palenie tkaniny, więc zastosowałam paloną fakturę - paseczki wijące się w okół siebie. W efekcie palona tkanina jest ciemniejsza i podkreśla brzegi sukni.
Palone cienkie paseczki górnej części ubioru przechodząc w dół "rosnąc"- poszeszają się i ciemnieją:
gorset mało palony a im bliżej końca ogona tym bardziej przypalony, wręcz czarny. 
Wygląda jakby modelka wychodziła z ognia a ogon jako ostatni wygasł - taki przynajmniej był cel;)

Moja suknia zakwalifikowała się do finału i wyszła dwa razy na wybieg :)))

Wyjście pierwsze:


uchwyciłam kamerą wyjście z finału:





Prezentacja sukienki przed komisją:










w domu... :

Filmik z pokazu - min. 5:35 moja kreacja :



Suknia po przeróbce:
















Komentarze

Popularne posty z tego bloga

sukienka z Burdy nr 118, 3/2013

Kupiłam pierwszy raz miesięcznik "Burda" i postanowiłam nauczyć się szyć z gotowego wykroju. Wybrałam najprostszą (takie miałam pierwsze wrażenie) sukienkę nr 118:

Kupiłam uwaga: ZIELONY kolor i postanowienie brzmiało: chcę zwykłą, prostą zieloną sukienkę.
Sukienka wyszła świetnie! Wręcz idealna! tyle, że całkowicie niezgodna z wcześniejszym planem:
Powodem nie jest moje zmienne zdanie, lecz wpadki! I to jedna po drugiej... A zaczęło się tak... Zapoznanie z wykrojem i wycinanie zajęło mi ponad 2 godziny...



W momencie, kiedy skroiłam wszystkie części podszewki materiału, zorientowałam się, że coś się nie zgadza...! Zaliczyłam ogromną wpadkę! Części podszewki jest więcej niż materiału na sukienkę! Przeoczyłam odrysowania jednej części zielonego materiału, środka pleców! A resztki materiału pociełam tak krzywo (bo myślałam, że się nie przydadzą), że nie starczyło na tę część pleców!!! Póki co, wzięłam się za zszywanie podszewki. Miałam nadzieję, że w między czasie przyjdzie …

sukieneczka na roczek TUTORIAL

Sukieneczka, rozm. 80
Dziś zaprezentuję Wam jak uszyć słodką sukienkę dla dziewczynki na roczek. Krok po kroku opiszę swoje działania, być może się to komuś przyda ;) A taką sobie wymyśliłam: Jedziemy: Potrzebujemy: materiał na część górną (najlepiej troszkę elastyczny), ok 0,5m (ja mam kratkę, ładnie też wyglądają kropeczki, paseczki... wybór należy do Was) Materiał na podszewkę 1,5m: tiul (Im więcej tiulu tym będzie lepszy efekt, ja wykorzystałam  ok 2m dł i 50cm szer:  koronka 2m: zamek 20cm:
Wykrój (jeśli nie posiadacie gotowego wykroju: służę pomocą, mogę Wam podać wymiary byście sobie go stworzyły na rozm.80 - piszcie w komentarzach) : Do tego wiadomo: białe nici, nożyczki, szpilki, centymetr... (aha! niezbędna jest linijka! Jeśli nie posiadacie linijki zakupcie sobie choćby 30cm w sklepie papierniczym. Ja uczyłam się z początku bez linijki i wiem co to za męka) No to zaczynamy tworzyć nasze dzieło. Odrysowujemy wykrój na materiale i podszewce, po czym wycinamy zostawiając miejsce na szwy o…

kreatywna wiosna 2017

Podsumowanie co udało mi się już uszyć :)