Przejdź do głównej zawartości

Moje poczynania w SAPU, czyli podsumowanie II semestru:)


SAPU, II semestr :)
Tak właśnie pracowaliśmy w szkole projektowania w Krakowie...





(STYLIZACJA, czyli poszukiwanie i przedstawianie na zajęciach stylizacji neonowej, minimalistycznej... robienie zdjęć ludziom na ulicy, ciekawie i modnie wystylizowanych oraz wgłębianie się w najnowsze kolekcje znanych projektanów: tworzenie zeszytu trendów sezonu SS 2014 i FW 2014/15.)











Struktura 10 metrowa, malowanie na tkaninie...












projektowanie konceptualne:


Pikowanie:







historia ubioru:


konstrukcja ubioru:



Rysunek odręczny... znów akty tyle, że odbijane tuszem drukarskim:


Malarstwo










Reprodukcja Pisassa:











Niebieska martwa natura:





Moje propozycje Mohito SS 2015









Projekty inspirowane epoką - Barok


Pareo - zaprojektować i narysować na sylwetkach


Projektujemy z obrazka, z każdych jego czterech stron po cztery, czyli 16 projektów zachowując tę samą kolorystykę:


Mini - kolekcje żurnalowe z tkanin 
Tę możecie obejrzeć w KSA, została wybrana na wystawę :)



TKANINY








Projektowanie biżuterii:




Staż w szkole projektowania Fahmoda w Hannoverze:




Kreacja semestralna na pokaz Laboratorium





Jak widać było dużo pracy przez te pół roku, ale udało się zdać ze wszystkiego :) Oceny nie są złe, ale mogłyby być jeszcze lepsze... Czasem o jakąś głupotę można sobie obniżyć stopień (np zapomnieć przynieść próbkę tkanin do odszytego ubioru, bo tak mi się własnie zdarzyło).


Pozdrawiam odwiedzających, w razie pytań służę;)

Komentarze

  1. Jestem z Ciebie DUMNA:*

    OdpowiedzUsuń
  2. Super post! Ja własnie zaczynam SAPU zaocznie. Najbardziej podoba mi się projekt stroju pikowanego.
    Baardzo dużo zrobiłaś przez ten semestr. Gdybyś miała ochotę podzielic się jakimis spostrzeżeniami na temat szkoły chętnie poczytam :) Tez jesteś na zaocznych, tak?

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Koty

Kot, wzór 1

 Kotek romantycznej barwy :) W paski:
Fioletowy + zabawka z gumeczkami:  + napis:



UWAGA! W związku z tym, że bardzo spodobała się Wam ta forma kota i niektórzy z Was piszą, że posiadają maszynę do szycia w domu lecz brak im motywacji, postanowiłam więc wkleić Wam tę formę. To bardzo proste. Wystarczy odrysować ją z ekranu komputera w wielkości jaka wam odpowiada. Najlepiej odrysować go na papierze krawieckim, jeśli owego nie posiadacie użyjcie zamiennika czyli papieru do pieczenia ciast. Ma bardzo podobną strukturę.

Taka moja mała uwaga, jeśli już będziecie na etapie odrysowywania formy na materiale połączcie głowę z tułowiem w całość, bo inaczej będziecie mieć problemy z  jej przyszyciem. Przyspieszy i ułatwi to Wam pracę. Powodzenia;)

Kot, wzór 2 Satynowy:


Kot, wzór 3

Hello Kitty: Kot, wzór 4
Kot z długimi kończynami:




Kot, wzór 5

Kot w worku:)



rok 2016

Witam po długiej przerwie! Przedstawiam Wam kolejne zrealizowane projekty. Charakterystyka: nietypowość, transparentność, romantyzm, elegancja. By w pełni zrealizować mój zamysł, postanowiłam znaleźć odpowiednią modelkę. Znalazłam, zaproponowałam i  się udało :) Efekty poniżej.
Modelka: Marta Glińska Wizażystka: Magda Dudziak - Lejczak Projekt, fotografia: Joanna Matkowska





















sukienka z Burdy nr 118, 3/2013

Kupiłam pierwszy raz miesięcznik "Burda" i postanowiłam nauczyć się szyć z gotowego wykroju. Wybrałam najprostszą (takie miałam pierwsze wrażenie) sukienkę nr 118:

Kupiłam uwaga: ZIELONY kolor i postanowienie brzmiało: chcę zwykłą, prostą zieloną sukienkę.
Sukienka wyszła świetnie! Wręcz idealna! tyle, że całkowicie niezgodna z wcześniejszym planem:
Powodem nie jest moje zmienne zdanie, lecz wpadki! I to jedna po drugiej... A zaczęło się tak... Zapoznanie z wykrojem i wycinanie zajęło mi ponad 2 godziny...



W momencie, kiedy skroiłam wszystkie części podszewki materiału, zorientowałam się, że coś się nie zgadza...! Zaliczyłam ogromną wpadkę! Części podszewki jest więcej niż materiału na sukienkę! Przeoczyłam odrysowania jednej części zielonego materiału, środka pleców! A resztki materiału pociełam tak krzywo (bo myślałam, że się nie przydadzą), że nie starczyło na tę część pleców!!! Póki co, wzięłam się za zszywanie podszewki. Miałam nadzieję, że w między czasie przyjdzie …